Idea w architekturze – przyszłość budownictwa

Wprowadzenie

W artykule znajdą się moje osobiste przemyślenia i przewidywania. Nie jestem specjalistą, a bacznym obserwatorem przestrzeni i tego, co dzieje się wokół nas. Architektura jako dziedzina sztuki od zawsze mnie intrygowała, dlatego chciałam ją studiować. Na ten kierunek obowiązują dodatkowe egzaminy z rysunku, na które trzeba się odpowiednio wcześniej zacząć przygotowywać chodząc na kurs rysunku.

W artykule będzie mowa o przeszłości i teraźniejszości architektury. Z tego, jak potoczyły się jej dzieje do tej pory, można spekulować i zastanawiać się, w jakim kierunku pójdzie w przyszłości.

KURS RYSUNKU = DOMIN

Przeszłość – co budowano kiedyś?

Początek architektury jest trudny do zdefiniowania – bo czym jest architektura? Najstarsze megality, czyli obiekty sakralne, datowane są na V tysiąclecie p.n.e. Ich funkcja jest czysto religijna, wyznaczały przestrzeń były symbolem i punktem orientacyjnym. Przeskakując do budownictwa Starożytnego Egiptu, mamy do czynienia z funkcją grobową – Stare Państwo (3 tys. p.n.e – 2 tys. p.n.e) i znowu sakralną – Nowe Państwo (1500 p.n.e-1000 p.n.e.) Luka w datach to tak zwane średnie państwo, które było pomieszaniem obu funkcji. Obiekty architektoniczne w Starożytnym Egipcie nie służyły do mieszkania, a do celów wyższych. Dedykowane były bogom (w tym faraonom). Ich obecność wyznaczała miejsce sakralne, tajemnicze. Była znakiem. Do kompleksu piramid, (nigdy nie stawiali pojedynczych obiektów), w murze go otaczającym było wiele bram, ale tylko jedno wejście nie było zmyłką. W samych piramidach było mnóstwo ślepych zaułków, tak, żeby nie można było dostać się do pochowanego faraona i kosztowności, razem z którymi był pochowany. Wielu potencjalnych złodziei zginęło w tych labiryntach architektury egipskiej.

Nekropolia w Giza

Te najstarsze budowle były związane z aurą mistycyzmu, tajemniczości. Metafizyczność była ich cechą i funkcją zarazem. Nie służyły człowiekowi, a jednak odgrywały znaczącą rolę. Nie były projektowane dla ludzi, nie były funkcjonalne, nie miały udogodnień. Były przeciwieństwem i zaprzeczeniem dzisiejszych realiów z jakimi musi mierzyć się architekt – czyli dopasowaniem do klienta. A jednak, przetrwały test czasu i do dziś budzą podziw.

Grecja i Rzym

W Grecji architekci byli artystami. Mimo istnienia kanonicznych porządków, budowle i kolumny różnią się detalami (i nie tylko) w starożytnych budowlach. Grecy myśleli o funkcjach estetycznych. Piękno dla nich wyznaczały proporcje. Zwracali uwagę na skalę, na wysokość i szerokość poszczególnych elementów budowli, a także na całość. Myśleli o tym jak zaprojektować, by było możliwie jak najpiękniej. Odkryli złotą proporcję, czyli podział występujący w naturze w wielu miejscach.

Jest to stosunek między długościami dwóch odcinków, który wynosi phi. (W przybliżeniu 1,618)

Złotą proporcję/boską proporcję możemy zaobserwować w naturze w kształcie muszelek, w spirali optymalnego lotu drapieżnych ptaków, gdy “nurkują” w powietrzu, żeby upolować ofiarę, w budowie szyszek (liczba ziarenek na każdym z pięter i spirala) oraz w większości roślin. Dźwięki muzyki oparte na złotej proporcji są szczególnie piękne i lubiane przez człowieka.

Na złotej proporcji opierają się woluty w głowicach kolumn jońskich (a także w głowicach kompozytowch rzymskich) oraz całości budowli greckich. Grecy stawiali na piękno rozumiane jak najszerzej. Chcieli, by było ono optymalne, schowane właśnie w proporcjach. Piękno jest czymś, co trudno zdefiniować, w końcu każdemu podoba się co innego. A jednak Grecy osiągnęli w pewnym stopniu coś, co nazwałabym pięknem obiektywnym.

W przeciwieństwie do nich, architekci rzymscy to inżynierowie. Wzorowali się oni na Grekach, jednak ważniejsze od wartości estetycznych była dla nich poprawność konstrukcji. Trzymali się zasad, które sobie narzucali, takich jak superpozycja porządków architektonicznych (Im wyższe piętro, tym lżejszy porządek). Służyło to celom dekoracyjnym, ponieważ kolumny np. w Koloseum nie niosą ciężaru budowli. Rzymianie kolumny, które niosły ciężar zawsze ustawiali na jednej osi z trygliwem. (W przeciwieństwie do Greków, którzy ze względów estetycznych przesuwali kolumny tak, żeby nie wychodziły przed czoła budowli). W Rzymie interkolumnium, czyli odstęp między kolumnami zawsze był taki sam.

W Rzymie konstrukcja była przemyślana. Stawiano ją nad dekoracją. Inżynieria w Rzymie dominowała.

Related Articles

Responses