Architektura szczera

Ręka jako symbol ludzkiej niedoskonałości.

Architektura szczera.

To jest w sumie temat rzeka i zagadnienie, którego architekt może poszukiwać całe życie.
Architektura szczera. W dobie pinteresta, Instagrama i kiedy wizualnie jesteśmy karmieni nowymi rzeczami na każdym kroku trudno o szczerą kreatywność. Potwierdziłem sobie te słowa prowadząc próbne egzaminy na architekturę. Na dobrą sprawę zazwyczaj wygrywa osoba, która narysuje najbardziej wyszukany pomysł, a nie własny, najbardziej oryginalny. Często nie rozróżniamy tego co już gdzieś zobaczyliśmy od tego co sami chcemy wymyśleć. Może być to podświadome jak w snach. Dla przykładu, jeśli w naszym śnie jest jakaś obca osoba, to najpewniej minęliśmy ją ostatnio na ulicy. Nasz mózg zapisuje praktycznie wszystkie informacje jakie są mu dostarczane. Podczas snu segreguje informacje. Przetwarza przydatne, tak że jesteśmy w stanie daną osobę rozpoznać. Z tego też powodu jesteśmy cholernie przebodźcowani każdego dnia. Zapominamy rzeczy, o których nie powinniśmy zapominać, bo dostajemy za dużo informacji i za szybko. Myślimy, że stworzyliśmy coś nowego, a tak naprawdę to widzieliśmy już to kiedyś tylko nie pamiętamy kiedy i gdzie.

Niektórzy uważają, że wszystko już zostało wymyślone i my możemy co najwyżej stworzyć nową wersje. Architektura będzie szczera wtedy, kiedy dany pomysł wynika z danej osoby, jej pochodzenia, tego co dowiedział się jej pradziadek, przekazał dziadkowi, potem tacie itd. Generalnie architektura wynikająca z potrzeb i wiedzy dokładnie tej osoby, a nie pinteresta. Tyle, że rzecz powinna wynikać z wiedzy, którą nabyły osoby przed nami, nie z ich gotowych rozwiązań. Tylko wtedy jesteśmy w stanie zaprojektować coś szczerze dobrego, bo nie dosyć, że wiemy jak to zrobić, to jeszcze to rozumiemy. Najlepiej będzie wiedziała jak zaprojektować dom w górach osoba, która wychowała się w górach to. Może to poprzeć latami życia i doświadczeń. Żadna osoba, która będzie czytać o tej kulturze nie będzie wiedziała więcej. Nie przeżyje tych małych codziennych zdarzeń, o których nawet nikt nie opowiada.

Ciągłość myśli


Projektowanie jako ciągłość myśli. Pewne rzeczy wiedział już mój pradziadek, przekazał je mojemu dziadkowi, który wykonywał ten sam zawód, był stolarzem. Tyle, że wykonywał inne rzeczy. Pradziadek, koła do wozu, stolarkę okienną. Dziadek drzwi, komody, schody. Mimo, że powstają inne rzeczy to drewno pozostaje to samo. Wiedza na temat tego, które ma jakie właściwości i jak je obrabiać. Z czasem zmieniły się narzędzia, zamiast ręcznych strugów zaczęto używać heblarek. Jednak pewne rzeczy nauczył się mój pradziadek, bez sensu by było gdyby mój dziadek musiał poświęcać tyle samo czasu by nabyć te umiejętności. Zamiast dowiadywać się metodą prób i błędów mój dziadek mógł mieć przekazaną informację od razu. Na przykład, że hebla powinno używać się wzdłuż słoi, a nie pod włos. Od razu mógł to zaaplikować i uczyć się wprawy w wykonie.

Z tego powodu nie powinniśmy zupełnie zrywać z przeszłością i budować szklane wieżowce, ale też nie budować starych chat jakbyśmy żyli w XVI wieku. Trzeba przeanalizować co było w przeszłości dobre i co jest dobre teraz i tak budować by wykorzystać te rzeczy. Idealnym przykładem są domy letniskowe w Vals. Drewniane domy, budowane w tradycyjny sposób i dachami pokrytymi łupkiem kamiennym stoją pośród chat budowanych w identyczny sposób jedyne co je odróżnia to kolor drewna, które jeszcze nie zdążyło sczernieć i wielkie przeszklenia (jedna tafla ma tam około 3x3m).

Dzisiaj często kompozyty zastępują materiały naturalne. Nie stosuje się drewna, bo jest za drogie i za trudne do obróbki. Łatwiej jest użyć plastikowych paneli z nadrukowaną fakturą. Mniej się brudzi, jest też twardsze. Same korzyści. No jedynie produkcja nie jest taka korzystna i nasz kontakt z tym materiałem, lepiej czujemy się przy drewnie, a przede wszystkim to ten materiał chce oszukiwać, że jest drewnem. Nie chce pokazać, że jest płatkiem, bo plastik be.

Related Articles

Responses