W wakacje 2019 jedziemy do Toskanii

To chyba będzie najlepszy plener jaki odbyliśmy kiedykolwiek.

start pleneru za :

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Tuttlingen 2018 - Plener rysunkowy - Fotostory

plener rysunkowy

Pan Janek zaproponował nam południe Niemiec. Rejon, który jest mało odwiedzany choć znaleźliśmy tam mnóstwo wspaniałych ujęć. Kiedy piszę ten tekst jesteśmy w trakcie przygotowań do wyjazdu do Toskanii. Miejsca na ten plener rozeszły się w ciągu 24 godzin. Pomimo wyższej ceny.

To daje nam fakt, że Domin ma filie. Zebranie autokaru ludzi nie jest łatwe. My pozbieraliśmy trochę osób z Warszawy, Gdańska , Krakowa, Poznania czy Katowic. Blaxi … no dobra Wrocławia też

Blaxi – Bartłomiej Braksator – charyzmatyczny szef szkoły rysunku we Wrocławiu 🙂

Rysowania w plenerze dzień 1 - Mohringen

Wrocław i Poznań siedzą razem

…. oooo tu ich mamy ten w czerwonej koszulce i czapeczce to właśnie Bartek. Zajebisty typ! Plener z nim i ekipą wrocławską to czysta przyjemność.

Tuż nad nimi Łukasz z kursu rysunku Domin Poznań.

Z resztą na tym zdjęciu są pomieszani – Wrocław z Poznaniem. Wyjazd plenerowy to czas mega integracji. Z resztą na końcu będzie czas pożegnań. Już teraz napiszę , że się mocno zżyliśmy.

 

A najlepiej obejrzyj film z tego wyjazdu plenerowego

Dzień 2 Rysujemy plenerowo w Szwajcarii

stein am rhein

Domin Poznań tłumaczy ujęcie

tłumaczy jak rysować

Dzień by upalny. Po drodze jak szliśmy powietrze wibrowało na rozgrzanych szybach samochodów.

Stein am Rhein … a co to do cholery jest !?

Mała mieścina tuż za granicą Niemiec ze Szwajcarią. 

Czasami warto pojechać gdzieś w mniej oczywiste miejsca żeby doznać olśnienia.

… wtedy można odszukać magię architektury, którą tak bardzo kochamy.

Na powyższym zdjęciu Łukasz Gać z kursu rysunku Domin Poznań tłumaczy jak ustawiać kadr, na co zwracać uwagę.

To są elementy nauki rysunku w plenerze od których trzeba zacząć.

Szczególnie, że jadą z nami asy rysunku takie jak Łukasz ale też zupełnie początkujący.

wykusz w architekturze

kto ma oczy niechaj patrzy

Piękno niedostrzegane

Wystarczy tylko trochę się rozejrzeć. Piękno objawia się nawet w tak małych rzeczach. Ja zanim na dobre zacznę rysowanie w plenerze , myszkuję po okolicy wyłapując różne ciekawostki. Mam tak, że od razu przewiduję napisanie czegoś dla moich uczniów. Wychodzę z założenia, że nie tylko nauka rysunku ale też pogłębianie wiedzy i percepcji.

stara dachówka

Dachówka mnich - mniszka

Ja w architekturze jestem zakochany. Zarówno w tej starej jak i nowej. Ci co mnie znają to wiedzą, że wyrywam się w soboty z pracowni w Warszawie żeby poczuć zapach betonu budujących się wieżowców. A na plenerze szukam. I znajduję ...
Ileż razy uczyłem się o dachówkach mnich - mniszka. W Polsce rzadko spotykanych. Właśnie zrobiłem zdjęcie średniowiecznej kołatce a tuż za mną były one - dachówki mnich - mniszka.

Jak wypełniano okno w gotyku ?

gomółki

Gomółki - właśnie tak wyglądają

Wygląda to tak : Robimy próbny egzamin na kursie na architekturę. Podchodzę do jednego z uczniów i widzę jak w średniowiecznym zamku rysuje ... zwykłe okna.
A przecież wtedy nie potrafiono robić tak dużych szyb. Tu na zdjęciu wyłapałem w Stein am Rhein gomółki. Czyli jeden z typów wypełnienia okna w gotyku.

mur pruski

Czy to jest mur pruski ?

Mur pruski - często używana nazwa na ścianę o konstrukcji ryglowej. Mało kto wie, że wszystko zależy od wypełnienia. Jeżeli jest ceglana to jest mur pruski. Jeżeli gliną to już nie.
A i sama nazwa jest trochę krzywdząca ponieważ ten typ konstrukcji w cale nie wywodzi się z Prus.

Konstancja - uważaj na to z jaką siecią się łączysz

konstancja katedra

Łapki Domina – tak charakterystyczny znak 🙂

Dzień rozpoczęliśmy od parkingu. Od Pana Janka dowiedzieliśmy się, że jest on dokładnie na granicy Niemiec ze Szwajcarią.

Przed nami cudny widok – Jezioro Bodeńskie. Niestety przez jeden incydent nie wspominam go dobrze. 

Na zdjęciu obok wyjazd plenerowy dobił do bram katedry. Pierwszej jaką mieliśmy obejrzeć na tym wyjeździe. Ja uwielbiam katedry. Uwielbiam gotyk.

I znów w ruch poszedł aparat. W samym tylko wnętrzu zrobiłem 177 zdjęć.

Część z nich możesz zobaczyć  na podstronie do której jest link niżej. Natrzaskałem podczas całego wyjazdu plenerowego tak bardzo dużo zdjęć detali, że powstał oddzielny artykuł o detalach gotyckich

Detale gotyckie

Kompletny przewodnik po detalach gotyckich.
Na przykładzie wyjazdów plenerowych do Wiednia 2017, Batalha 2018
i Tuttlingen 2018

Rysujemy gotycką katedrę w Konstancji

Popatrz na to zdjęcie …

Czego chcieć więcej. Przyjemny cień chroniący przed słońcem. W tle średniowieczne krużganki. Przyjemny szmer zraszacza który daje taką magiczną poświatę. Klimat. Chill…

i to wspaniałe zanurzenie się w rysowaniu z pleneru.

Teraz już wiesz czemu miejsca na wyjazd znikają w 24 godziny …

Rodzina Domina - to unikat !

pracownia rysunku

Ja sam bym chyba na to nie wpadł.

Ale czytając ankiety kiedy po raz setny ktoś wpisał, że czuje się u nas jakby to był drugi dom i dodawał …

ta atmosfera , ta Rodzina Domina

to i mi się udzieliło.

Plener to nie tylko zabytki , to nie tylko magiczne miejsce. To przede wszystkim ludzie !

I to jest dobre miejsce żeby Wam podziękować. Za to, że robicie tę słynną już atmosferę.

Za chwilę znów jedziemy i znów będzie super !

 

jezioro bodeńskie

Jezioro bodeńskie jest cudne ale i ...

… słone.

Nie tak do końca, że zasolone.

Tylko, że słono zapłaciliśmy.

“Nasz autobus stał dokładnie na granicy Szwajcarsko Niemieckiej

Ja z pewną grupą ludzi przyszedłem dobre 20 minut za wcześnie. Kierowcy gdzieś jeszcze chłodzili się zimnym napojem a my poszliśmy nad brzeg Jeziora Bodeńskiego.

Szliśmy wzdłuż subtelnych słupków z których każdy był zwieńczony sześcianem w flagę szwajcarską.

Obok mnie szła moja córka. Słuchała jakiejś ulubionej piosenki.

Kiedy wróciliśmy do autokaru dostałem złowrogiego SMS-a

“Twój transfer danych roamingu skończył się. Po osiągnięciu kwoty 240 zł wyłączyliśmy tę funkcję”

Hmmmm …

O co chodzi pomyślałem. W drodze powrotnej nie mogłem już połączyć się z internetem.

Okazało się że podczas 20 minutowego spaceru telefon mojej córki połączył się z siecią szwajcarską. Kilka minut wysyłania zdjęć do koleżanek + zassana piosenka. Koszt 240 zł

nic jednak nie zepsuje pleneru !

romańskie wnętrze

Romańszczyznę wyczuwam na odległość

Nie wiem czy czujesz ten klimat.

Wchodzisz do kościoła który ma prawie 1000 lat. Zapach składający się z tysięcy  świec, tysięcy kadzideł, tysięcy modlitw.

Na zewnątrz upał. Wewnątrz przyjemny chłód. Inny świat.

I cisza , ta wibrująca cisza.

Sięgasz do teczki, wyjmujesz deskę. Uroczyście , przyczepiasz klipsami papier. Czarne klipsy lekko strzelają. Echo niesie się po całej świątyni i znów cisza. I plener.

To jest dopiero nauka rysunku w plenerze. Popatrz na to zdjęcie. Te wielkie romańskie arkady i ta pokora rysującego człowieka.

Shaffhausen 2018

Tybinga - Tubingen - a co to jest do cholery ?

Maszyna plenerowa - wygoda dopracowana do perfekcji

 

Rysowanie plenerowe w pozycji horyzontalnej

No tego nie mogłem pominąć. Kiedy zobaczyłem Janka tak rysującego aparat sam wyjął się z plecaka.

Nagrzana przez cały dzień kostka brukowa była ciepła. Pod głową plecak. A naprzeciwko wspaniały widok. Tu go trochę nie widać ale uwierz mi to coś nadwieszone to jest kościół gotycki.

Okazało się że Tybinga to takie słodkie południowoniemieckie miasteczko znane z uniwersytetu. I do rysowania w plenerze wprost idealne.

 

 

Katedra w Sztrasburgu czas na potęgę

katedra gotycka

Kamieniołom gotycki

W 1995 roku spojrzałem na półkę z książkami. Miałem przejechać z Piastowa do Piaseczna. Niby nie daleko ale połączenia słabe.

Pomyślałem, że wezmę jakąś taką krótką pozycję do poczytania w pociągu. Wybór padł na “Lapidarium” Kapuscińskiego

Nie wiedziałem, że jedna strona tej książki zajmie mi całą podróż.

Wtedyto trafiłem na ten cytat.

(…) katedra – przejmująca.Ogrom kamienia uwięzionego, zamęczonego, wbitego w monstrualny gorset form, linii, kolumn. Stalagmit oszałamiający stężoną siłą i wielkością. Spiętrzona dżungla gzymsów, łuków, zwieńczeń. Masa która poraża, miażdży, rzuca na kolana.

I teraz dopiero spójrz na zdjęcie.

Percepcja czyli ... na zdjęciu tego nie widać

Kiedy wtykamy nos w telefon ucieka nam mnóstwo rzeczy.

Ja w Sztrasburgu byłem po raz pierwszy w 1997 roku. Przyjechałem z dzikiego PRL-owskiego kraju. Mój teść chciał od Niemca kupić samochód. Mnie one nie intersowały więc wyłapywałem co można obejrzeć w okolicy.

Kiedy byliśmy w okolicach Landau nieśmiało spytałem :

– A może byśmy tak pojechali trochę na południe żeby zobaczyć katedrę w Sztrasburgu ?

Teść bardziej chciał oglądać komisy samochodowe niż architekturę. Ale w końcu nie widział przeszkód.

Ogrom katedry nad winnicami

Do Francji wjechaliśmy od północy. Już z dwudziestu kilometrów wyłoniła się Ona. Majestatyczna, wielka. Przygniatająca skalą wszystko wkoło. W porannej mgle wyglądała niesamowicie.

Zaparkowaliśmy jakieś 700 metrów od Niej. W labiryncie uliczek zniknęła nam z oczu. Aż w pewnym momencie wyłoniła się nad dachami.

To właśnie to ujęcie po lewej zobaczyłem wtedy 22 lata temu.

Percepcja różnych pór dnia

Teraz wróciłem tu z kursem rysunku. Tak bardzo chciałem pokazać ją moim uczniom. Bo nauka rysunku, szczególnie ta w plenerze to też patrzenie. To też percepcja zmieniającego się światła.

Wiedziałem że w tym miejscu spędzimy kilka godzin. Rano wykonałem zdjęcie po lewej stronie. Po południu to po prawej.

I przypomniał mi się cykl malarski Claude Monet`a – “Katedra w Rouen” A może zrobić teraz taką lekcję rysunku ? A może kurs rysunku powinien mieć takie temat w późniejszych trymestrach?

Wertykalizm - percepcja służek

Kiedy na historii architektury porównuje się katedrę francuską z katedrą angielską mówi się że :

  • Gotyk we Francji charakteryzuje się wertykalizmem
  • a katedra angielska jest bardziej horyzontalna

I nikomu na sali nie mówi to nic. Jeżeli wykładowca ma zdjęcie na poparcie tego to super. U mnie nie miał.

Żeby zrozumieć wertykalność posłużę się tym zdjęciem :

 

wertykalizm

Zobaczyć na żywo to co innego niż zobaczyć w telefonie

Kiedy weszliśmy do środka katedry pokazałem to na żywo. I myślę że to była cenna lekcja.

Las służek schodzących od sklepienia do podłogi. Same pionowe linie – to właśnie jest wertykalność. To mogli na żywo zobaczyć uczestnicy pleneru rysunkowego w Sztrasburgu.

Za chwilę jedziemy odwiedzać kolejne miejsca. Na samej górze masz obrazek gdzie jedziemy.

Plener wyjazdowy zagraniczny dzień 6

Plener rysunkowy bez architektury

Jeżeli przeskrolujesz do góry to zobaczysz film który głównie nagrany był dnia szóstego.

Wtedy to odwiedziliśmy Triberg. Miejscowość znaną z kiczowatych zegarów z kukułką oraz pięknych wodospadów.

W cieniu, wokół szmer wody. Cisza i spokój.

Bo wielkich katedrach tego nam trzeba było.

Cały kompleks to sto kilkadziesiąt metrów. Można znaleźć dziesiątki wspaniałych kadrów rysunkowych.

Kiedy mówiłem ludziom, że jedziemy do Triberga to mieli skwaszoną minę. Nikt nie wiedział co to jest. Pan Jan Makrocki z UEF zapewnia:

– Będzie Pan zadowolony

I byłem.

Czy ty też byś tak nie chciał ?

Jeden obraz wart tysiąca słów. I chyba nie trzeba tego opisywać.

I w tym momencie ogarnia mnie nostalgia. W pamięci mam zapach górskiego lasu. Dotyk miękkich mchów kiedy ukradkiem dotknąłem ich podnosząc ołówek. Smak zimnej wody nabranej wprost z wodospadu. A wszystko w dziewiczej zieleni.

Najpiękniejsza wieża gotycka na świecie

To był przedostatni dzień pleneru.

Cel : katedra we Freiburgu

Kiedy omawia się gotyk na historii architektury to taki Freiburg jest pomijany.

Ani nie był pierwszy. Ani nie wykształciło się w nim jakieś rewolucyjne rozwiązanie. Kościół ten nie należy też do największych.

Ale ma dwie rzeczy które go naprawdę wyróżniają.

  1. Najpiękniejsza wieża gotycka
  2. Cudowne późnogotyckie maswerki

Wieżę masz na obrazku z boku.

Maswerk niżej.

Późnogotycka kreatywność maswerków

póxnogotycki maswerk

Na początku lał deszcz. Nie taki kapuśniaczek ale ściana wody. W pospiechu przemykaliśmy do wnętrza katedry.

Skoro padało to dzień był pochmurny a dodając do tego że katedra we Freiburgu była budowana od romańszczyzny po gotyk późny to wnętrze wyglądało posępnie.

Na dodatek trafiliśmy na koncert muzyki organowej.

Deszcz + koncert = niespotykany w zabytkach tłum.

Nie czekając wiele wybrałem kadr i zacząłem rysować. Miał to być taki 20-30 minutowy szkic a w końcu siedziałem nad nim 3 godziny. I w mojej prywatnej opinii powstał rysunek który wydał mi się jednym z najlepszych w moim życiu.

 

 

Rysunek plenerowy powtórzony podczas Live`a

Kiedy skończyłem rysować popatrzyłem na to co powstało. I pomyślałem – powtórzę to podczas Live`a który robię czwartki o 20.00 na facebooku.

W ten sposób powstała wersja 2

Niżej masz film który dokładnie pokazuje proces rysowania.

A co do detalu który zaprezentowałem wyżej. Po plenerze wewnątrz katedry zebrałem ludzi na zewnątrz.

Było pochmurno ale nie padało. Zrobiłem wtedy 40 minutowy wykład o romańszczyźnie i gotyku. Wszystko ilustrując przykładami.

To było bardzo dobre wzmocnienie kursu na architekturę w naszej szkole rysunku. Co roku na plenerze jest taki moment, że robię obchód z uczniami i coś im tam tłumaczę.

 

szkic w szkicowniku

Rysunek plenerowy - post live w pracowni

Ostatni dzień pleneru rysunkowego - Ulm

To będzie ostatni akapit o plenerze rysunkowym w Tuttlingen/Mohringen.

Postanowiliśmy wyjechać z samego rana. Tak żeby dotrzeć do Ulm. Tam czekała na nas najwyższa katedra gotycka świata.

Katedra w Ulm – 161 m.

Gigant pod każdym kątem. Niebotyczna wieża. Bardzo wysokie wnętrze. Plątani rzeźb, detali , rzygaczy, maswerków. Fajnie że to ją widzieliśmy jako ostatnią. Bo przyćmiłaby wszystko co widzieliśmy wcześniej. Nasz kurs rysunku stał się dużo bogatszy w wiedzę po tym wyjeździe.

 

 

Katedra w Ulm - 161,53 m [NAJWYŻSZA]

Katedra w Ulm - ta najwyższa wieża to ta dalej. To był taki gigant że nie dało sie spod niej zrobić zdjęcia zwykłym obiektywem.